Recenzja książki: Roman Frister, "Miłość niemożliwa"
Saga rodzinna z kufra
Dokumenty trafiły w dobre ręce.

Wszystko zaczęło się od przypadku. Na pchlim targu w  Jaffie autor wypatrzył stary kufer podróżny wypchany papierami. Rychło zorientował się, że są to dokumenty dotyczące dziejów jednej z najbogatszych i najbardziej szanowanych rodzin żydowskich z Pomorza.

Dokumenty trafiły w dobre ręce, bo Roman Frister jest znanym dziennikarzem i pisarzem, od lat związanym m.in. z „Polityką". Wiedział więc jak szukać żyjących jeszcze, nielicznych świadków wydarzeń, jak szukać w archiwach niemieckich, polskich i brytyjskich dodatkowych informacji, jak wreszcie to wszystko scalić i napisać książkę o losach pięciu pokoleń rodziny Levych. Pasjonujące.

Ten swoisty reportaż historyczny zaczyna się w 1872 r. gdy Ascher Levy płynie statkiem „Ungaria" z Triestu do Egiptu i Palestyny. Zaraz jednak zaczynają się retrospekcje, konieczne dla wyjaśnienia, skąd nasz bohater znalazł się na statku.

Autor wprowadził dialog, aby ułatwić lekturę, ale - jak stwierdza w przedmowie - niczego nie dodawał. „Rzeczywistość - pisze - okazała się bardziej fascynująca i bardziej koszmarna niż jakikolwiek wytwór wyobraźni". I na tym polega wartość tej książki.

 
Roman Frister, Miłość niemożliwa. Aschera Levy`ego tęsknota do Niemiec. Przekład Anna Klingofer, PIW, Warszawa 2007, s.376
 

 


 


Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj