Recenzja książki: Wojciech Tochman, "Wściekły pies"

Cierpienia stosowane
Cierpienie i próba jego egzorcyzmowania.

„Wciekły pies" Wojciecha Tochmana to przede wszystkim reportaże, które autor publikował na przestrzeni ostatnich lat w prasie. Ryzyko, jakie wiązać się musi z tego rodzaju przedsięwzięciem wydawniczym, sprowadza się głównie do medialnej dezaktualizacji. Jak wiadomo, reportaż w miarę na gorąco opisuje dane zjawisko, postać czy wydarzenia, umiejętnie dokonując emocjonalnej (na różnych poziomach manipulacji językowej ) egzegezy. W reportażu najczęściej fakty mówią same za siebie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną