Recenzja książki: Doris Lessing, "Lato przed zmierzchem"

Lato pani Brown
Nieustanna analiza siebie.

Jak w większości książek Doris Lessing, tak i w „Lecie przed zmierzchem” główną bohaterką jest kobieta. Jej sylwetka pojawia się już w pierwszym zdaniu: „Stała na schodkach prowadzących z kuchni do ogrodu, ze złożonymi rękami, czekając”. To Kate Brown, kobieta czterdziestoparoletnia, żona robiącego karierę doktora. Na co czekała? Tego jeszcze nie wie; na razie musi podać kawę mężowi i jego zagranicznemu gościowi.

W roli przykładnej żony, gospodyni i matki (mają czworo dzieci) spełnia się doskonale.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną