Recenzja książki: Krzysztof Mroziewicz, "Czas pluskiew"

Mojżesz miał agentów
Niewidoczni wrogowie, wielkie tajemnice.

Krzysztof Mroziewicz przez 30 lat kariery dziennikarskiej i dyplomatycznej często trafiał tam, gdzie wybuchały wojny lub dochodziło do rewolucji. Nic więc dziwnego, że niemal wszędzie interesowały się nim służby specjalne. Właśnie opublikował „Czas pluskiew”, zapis swych przeżyć w plątaninie wywiadów, zbiór refleksji z Kuby, Panamy, Nikaragui, Indii, Sri Lanki, Malediwów, Bangladeszu, Afganistanu, Rosji i z Polski. W Indiach wysłannika Polskiej Agencji Prasowej do Azji Południowej podsłuchiwało wschodnioniemieckie Stasi, w Afganistanie tropił go sowiecki wywiad wojskowy, przechwytujący korespondencje wojenne dla PAP.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną