Fragment książki "Zimny płomień"
Chłopak szedł zmęczony w deszczu, ciągnąc za sobą bezwładną dziewczynę jak worek piasku. Dziewczyna nie przestawała płakać. Właśnie przed chwilą w kawiarni w biurowcu Marunouchi powiedział jej, że odchodzi. Pierwszy raz w życiu zerwał z kobietą! Dokonało się coś, o czym marzył od dawna. Długo czekał na tę chwilę, kiedy będzie mógł, niczym władca, który ogłasza proklamację, wypowiedzieć te słowa: „Rozstajemy się!". Dla tej jednej chwili kochał albo może udawał tylko, Że kocha dziewczynę, używał wszystkich sposobów, by ją zdobyć, czynił różne starania, stwarzając sytuacje, by mogli się ze sobą przespać, tylko dlatego się z nią kochał.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną