Recenzja książki: Teodor Parnicki, "Dzienniki z lat osiemdziesiątych"

Życie nie jest koniecznością
Notatki z własnej pracy literackiej.

Gdy Teodor Parnicki zaczął prowadzić dziennik, a właściwie – jak sam to nazwał – notatki o własnej pracy literackiej, wkraczał w 72 rok życia. Odwrócili się od niego krytycy i czytelnicy. Gdy pod koniec lat 80. warszawska „Kultura” ogłosiła ankietę na najwybitniejszych pisarzy powojennych, pierwsze miejsce zajął w niej Wojciech Żukrowski, Parnickiemu zaś przyznano siódme miejsce, co i tak „Kulturze” wydało się zbytnim wyróżnieniem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną