Recenzja książki: Volker Skierka, "Fidel Castro. Biografia"
Człowiek dwóch legend
Człowiek dwóch legend.

Dosłownie kilka dni po tym, jak Fidel Castro „abdykował" na rzecz swojego brata, Raula, ukazała się w Polsce biografia kubańskiego przywódcy. „Castro" Skierki to strzał w dziesiątkę. Pojawia się na rynku polskim w samą porę, kiedy brak rzetelnej, obiektywnej książki o przywódcy rewolucji i szefie dyktatury kubańskiej. Skierka był korespondentem poważnej gazety niemieckiej „Sueddeutsche Zeitung" na Kubie. Jego książka ukazała się w Niemczech w 2001 roku, jest więc już trochę przestarzała, ale na szczęście została uzupełniona o posłowie autora, które doprowadza opis wydarzeń do 2006 r.

Jest to książka znakomita. Spokojna, rzeczowa, beznamiętna, napisana z niemiecką dokładnością,  i - moim zdaniem - sprawiedliwa. Nie jest łatwo pisać o Castro, ponieważ to już za życia człowiek - legenda, a właściwie człowiek dwóch legend. Legenda „czerwona" widzi w Fidelu spadkobiercę największych przywódców Ameryki Łacińskiej, Simona Bolivara i Jose Marti, ojców niepodległości kontynentu. Kontynent  uzyskał niepodległość mniej więcej dwieście lat temu, by później znaleźć się w strefie wpływów USA. „Czerwona" legenda pielęgnuje dzieje walki z imperializmem amerykańskim, z doktryną prezydenta Monroe, która obowiązywała przynajmniej do końca Zimnej Wojny. Fidel Castro i jego nieustraszeni towarzysze, wśród nich Ernesto Che Guevara, wykazując się niezłomną odwagą, niezwykłą wyobraźnią i wiarą w końcowy sukces, pół wieku temu zdołali obalić dyktaturę proamerykańską i ustanowić „pierwsze wolne terytorium" na Zachodniej Półkuli. Rewolucja kubańska oparła się niezwykle silnej presji Stanów Zjednoczonych.

Terytorium to było wolne jednak zaledwie przez chwilę, około 1960 roku, kiedy Fidel był nawet ciepło przyjmowany w USA i nawiązywał dopiero kontakty z ZSRR. Wkrótce jednak Kuba dostała się pomiędzy kamienie młyńskie Zimnej Wojny. Castro nie wahał się przed nacjonalizacją, konfiskatą, reformą rolną, zmierzał do wyzwolenia gospodarki kubańskiej z rąk obcego kapitału (nie mając własnego). Cała łączność i telekomunikacja, prawie połowa produkcji cukru były wtedy w rękach USA. Castro godził w te interesy. Ówczesny ambasador brytyjski charakteryzował go jako mieszaninę „Martiego, Robin Hooda, Garibaldiego i Jezusa Chrystusa". Stany Zjednoczone nie tolerowały takiego zamachu i Castro coraz bardziej przesuwał się w kierunku komunistów na wyspie oraz w stronę ZSRR na arenie międzynarodowej.

Stany Zjednoczone były wobec rewolucji kubańskiej od początku podejrzliwe. „Nie chcieliśmy wyjść naprzeciw rozpaczliwym dążeniom Kuby pragnącej postępu gospodarczego. (...) Wykorzystywaliśmy wpływy naszego rządu, aby promować interesy i wzrost dochodów prywatnych firm amerykańskich, które zdominowały gospodarkę tej wyspy. (...) To zatem nasza własna polityka, nie zaś polityka Fidela Castro, sprawiła, że nasz dawny sąsiad obrócił się przeciw nam" - mówił John F. Kennedy, jeszcze jako kandydat na prezydenta USA.  Przy pomocy inwazji w Zatoce Świń, sabotażu, zamachów, Waszyngton usiłował zdławić rewolucję. Ta zaś stawała się coraz bardziej okrutna i totalitarna. Zamiast demokratycznego socjalizmu, jakiego oczekiwała po Castro lewica na kontynencie i w Europie Zachodniej, „fidelizm" stawał się coraz bardziej dyktatorski, dawał opiekę socjalną, ale odbierał nadzieje na wolność, prześladował, wtrącał do więzień, mordował. „Czarna legenda" widzi w Castro jedynie komunistycznego dyktatora, „Ceausescu Karaibów".

Zaletą Volkera Skierki jest niezależność sądów o Castro, Che Guevarze i innych apostołach rewolucji kubańskiej. Autor prowadzi nas przez życie Fidela i historię Kuby. Jego książka nie jest ani peanem, ani paszkwilem. To doskonale udokumentowana, rzeczowa opowieść, w której autor poświęca dużo uwagi sprawom gospodarczym, wyraża opinie, które nie pasują do żadnej legendy i dzięki temu budzą zaufanie. Gdybyśmy chcieli zadać prostackie pytanie - po czyjej stronie jest autor, odpowiedź brzmiałaby: Jest po stronie Castro, ale bez złudzeń. Na pewno widzi w nim jedną z największych postaci w historii Ameryki Łacińskiej, autora historycznych zasług, ale i niewybaczalnych zbrodni.
 

Volker Skierka, Fidel Castro. Biografia, przełożyła Małgorzata Słubicka, Wydawnictwo Dolnośląskie
 

  
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj