Recenzja książki: Grzegorz Kopaczewski, "Huta"

Huta Utopia
Huta - jak każda Utopia - jest wyspą.

Miejsce opisane w „Hucie” istnieje i nazywa się oficjalnie Huta Baildon SA w upadłości. Dawny symbol świetności epoki przemysłowej po wygaszeniu pieców przechodzi z energią transformację do epoki postmaterialistycznej, w której źródłem wszelkiej wartości są usługi i szeroko rozumiana kreatywność. W Hucie wykuwa się społeczeństwo przyszłości, zarządzane z naukową precyzją przez Instytut Historyczny, prywatną placówkę naukową krzewiącą myśl Kaspara Kuhna, rówieśnika Hegla.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną