Recenzja książki: Jan Polkowski, "Elegie z Tymowskich Gór"

Ciche Tajemnice
Szlachetna prostota.

Z przypomnianego właśnie tomu Jana Polkowskiego "Elegie z Tymowskich Gór" - wydanego po siedemnastu latach milczenia krakowskiego poety (książka pierwszy raz opublikowana w 1990 r.) - wyziera niewinny świat, jeszcze z ery przednarodzin. Podobny wyłania się z towarzyszących wierszom sugestywnych grafik Jerzego Dmitruka. W tym zbiorze najważniejsze staje się szukanie własnej melodii, wypełnienia, dróg unicestwiania śmierci podczas unicestwiania przez śmierć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną