Recenzja książki: Steve Erickson, "Zeroville"

O człowieku, który się filmom kłaniał
O człowieku, który się filmom kłaniał.

W dniu niesławnego rajdu gangu Mansona na jedną z hollywoodzkich rezydencji do Los Angeles przyjeżdża Vikar - ekskomunikowany student architektury ze wschodu Stanów, którego pracą dyplomową była makieta kościoła bez drzwi i którego ogoloną głowę zdobią, nieodmiennie wzbudzające sensację wytatuowane podobizny Elisabeth Taylor i Montgomery'ego Clifta z filmu „Miejsce pod słońcem". Atmosfera gorącego lata 1969 roku - ostatniego, pełnego narkotyków, wolnej miłości i politycznego napięcia w kraju oddechu jednej z najburzliwszych amerykańskich dekad - nie jest do końca dla Vikara zrozumiała, ale Los Angeles jest też jednym miastem, w którym czuje się on na miejscu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną