Recenzja książki: Kamila Sławińska, "Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny"
I ♥ NY
Przewodnikowy przekładaniec.

„Zabiorę ciebie kiedyś właśnie tam / Samolot miękko zejdzie w dół / I miasto jak muzyczny supersam / Zbudzi sześć śpiących strun // Taksówką żółtą tak jak China-Town / Ruszymy tłumiąc pożar serc / W muzykę, która nie zna prawd i kłamstw / Ale jest ciągle jest" - śpiewała Halina Frąckowiak. Muzykę Nowego Jorku odkrywa przed czytelnikami Kamila Sławińska. W tym mieście, które nigdy nie zasypia, ziścił się jej amerykański sen. Wielkie Jabłko, założone w 1614 roku na wyspie Manhattan, to dla przybyszów i mieszkańców źródło niekończących się inspiracji (malował je Piet Mondrian, Billie Holliday śpiewała "Autumn in New York...").

Legenda Nowego Jorku oczarowuje rdzennych i nabytych nowojorczyków, a nawet tych, którzy nigdy w The City nie byli. Co z NY weźmiemy, nasza rzecz. Dobrze puentują książkę Kamili Sławińskiej zamieszczone na okładce słowa Woody'ego Allena: Nowy Jork to coś więcej niż miasto, to raczej stan umysłu. Na mapie skojarzeń znajduje się w przewodniku piosenka Henry'ego Manciniego i Johnny'ego Mercera "Moon River" i sklep u Tiffany'ego, ulica szachistów, Chinatown, nie brakuje wątków o fotografiach Richarda Avedona, jazzie, miejscach magicznych, dociekań, na czym polega czar Siedemnastej Ulicy, relacji, jak zaczyna się i toczy życie imigranta, wskazówek, gdzie kupić wuzetki i potwierdzenia, iż jesteś prawdziwym nowojorczykiem, jeśli 50-metrowe mieszkanie uważasz za duże i wiesz, kim jest Dr Z.

Sławińska rozumie entuzjastów w koszulkach z napisem „I ♥ NY". Ten nie do końca niepraktyczny i od początku do końca przyjemny w lekturze przewodnikowy przekładaniec serwuje też wiersze Whitmana, Emmy Lazarus, zdjęcia i grafiki, wśród których słynna fotografia Eugene'a de Salignaca "Malarze na Moście Brooklyńskim" i wyobrażenie przygotowane przez Saula Steinberga dla „New Yorkera": "Widok świata na zachód od Dziewiątej Alei". Kamila Sławińska pokazuje Nowy Jork flâneurów - ezoteryczny, czasem offowy, po którym nogi same niosą. Choć, jak to w wielkim mieście - niebo jasne i wiadomo, żyć niełatwo.

 

Kamila Sławińska, Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny, Warszawa 2008.
 

  
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj