Recenzja książki: Jarosław Klejnocki, "Południk 21"

Sezon na polowania
Kryminał, by tak rzec, na serio.

Kolejna, po „Przylądku pozerów”, powieść kryminalna Jarosława Klejnockiego. W swoim debiutanckim kryminale autor wprowadził postać komisarza Ireneusza Nawrockiego, specjalistę od zbrodni nietypowych, który musiał ująć mordercę pracownika Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Zbrodniarzem owym okazał się niejaki Jarosław Klejnocki (zbieżność nazwisk autora i bohatera nieprzypadkowa), także pracujący na owym wydziale.

O ile „Przylądek pozerów” był przede wszystkimi grą z konwencjami stwarzanymi przez literaturę popularną, o tyle „Południk 21” jest kryminałem, by tak rzec, na serio.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną