Recenzja książki: Ludwik Stomma, "A jeśli było inaczej... Antropologia historii"

Było inaczej
Przeciw fałszowaniu historii.

Ludwik Stomma jest autorem uwielbiającym prowokować zarówno czytelników, jak i naukowe środowisko. I taka właśnie jest ta książka „A jeśli było inaczej...”: prowokująca, bulwersująca, burząca dotychczasowe stereotypy. Już pierwszy rozdział, w którym zajmujemy się długością życia ludzkiego na przestrzeni tysiącleci – wprowadza nas w zafałszowany przez historyków i artystów świat minionych epok.

Wszyscy mamy w pamięci, zwłaszcza dzięki filmom i obrazom, dziewczęcą postać Joanny d’Arc, stojącą przed sędziwymi sędziami i katami. Wiadomo było, iż owi starcy to dziewczę muszą zlikwidować. Tymczasem Stomma stwierdza, iż Karol VII był zaledwie 25-latkiem, jego dowódcy zaś również byli dwudziestoparolatkami. Wiek w tym przypadku nie miał żadnego znaczenia. Polscy wielbiciele twórczości Sienkiewicza także znajdą w tej książce coś dla siebie. Otóż w „Krzyżakach” Maćko z Bogdańca przedstawia swego bratanka Zbyszka, twierdząc, że ów 18-latek będzie starał się o pas rycerski. Tymczasem w tamtej epoce rycerskie pasy rozdawano 14- i 15-latkom i tacy właśnie ginęli w bitwie pod Grunwaldem. 18-latek bez godności rycerskiej byłby pośmiewiskiem.

Sporo miejsca w książce zajmuje niezwykle interesujący – zwłaszcza dla mnie – rozdział zatytułowany „Kuchnia”. Książkę kończą trzy aneksy pełne tabel, wykresów i liczb, wyjaśniające prostaczkom zasady strukturalizmu, a także przedstawiające zmienne opinie na temat francuskich monumentów będących dziś wręcz symbolami francuskości czy paryskości, tj. Sacré Cœur, wieży Eiffla i Łuku Triumfalnego.
 

Ludwik Stomma, A jeśli było inaczej... Antropologia historii, Wydawnictwo Sens, Poznań 2008, s. 247
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj