Recenzja książki: Sylwia Chutnik, "Kieszonkowy atlas kobiet"
Bazar story
Handlary, bazarówy i biznesmenki.

Kieszonkowy atlas kobiet” debiutantki Sylwii Chutnik to opowieść o kobietach wykluczonych: staruszkach, niegrzecznych dziewczynkach, kloszardkach, alkoholiczkach. Czytaliśmy o nich wcześniej w reportażach z Polski C, oglądaliśmy je w interwencyjnych programach telewizyjnych. To zamierzony chwyt autorki, służący opisaniu stereotypów i ról społecznych, które mają być poręczne i pozwalać łagodnie przystosować się do świata. Tylko że Chutnik wybiera sytuacje, kiedy społeczne role odbierają wolność.

Bohaterowie powieści wypadają ze środowiskowej konwencji i spotykają się z marginalizacją, ostracyzmem, nienawiścią, niezrozumieniem. Nie jest to jednak publicystyka ani literatura faktu; opisany przez Chutnik świat jest barwny, niesamowity, czasem zupełnie baśniowy – za sprawą fantazjujących bohaterów: szalonej Mańki, która opiekuje się fikcyjnym dzieckiem, planującej spektakularny koniec świata Marysi, pani Marii, która w piwnicy na Opaczewskiej (ulica na warszawskiej Ochocie) śni widmowe sny o wojnie i śmierci. Jednak najbardziej malowniczą scenerią jest bazar, który autorka brawurowo rozpracowała na początku książki: to „miasto w mieście”, labirynt podzielony na sektory, samokontrolujący się. „Wewnętrzna logika bazaru jest zrozumiała dopiero po głębszym poznaniu”. To rodzaj podziemnego uniwersytetu i jedyna w kraju świątynia, gdzie kobiety mogą być kapłankami.

Handlary, bazarówy, biznesmenki sprzedają „nic”, z namaszczeniem wykładają całe swoje życie na rozłożone szmaty. Ekscentryczne królowe: nasza lokalna egzotyka. „Kieszonkowy atlas kobiet” bawi się naszymi schematami myślenia o ludziach. Uczy współczucia, podważa pojęcie normy, mówi o tresowaniu do roli. Ale przede wszystkim opowiada – zupełnie sprawnie, wzruszająco, ciekawie – współczesne wielkomiejskie legendy, romantyczne baśnie na opak, w których czuć ducha piosenek Maleńczuka i zapach zapyziałych podwórek. Chutnik jest doskonałą obserwatorką, ma poczucie humoru i słuch językowy – dzięki czemu debiut udał się jej znakomicie.
 

Sylwia Chutnik, Kieszonkowy atlas kobiet, Korporacja Ha!art, Kraków 2008, s. 232
 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj