Recenzja książki: Philip Roth, "Everyman"

Pełne znieczulenie
Starość, znieczulenie przed śmiercią.

W ciągu paru minut wszyscy się rozeszli – ze znużeniem i smutkiem oddalili się od najmniej lubianej czynności naszego gatunku – i pozostał sam”. Dodajmy od razu – pozostał w grobie. Jak widać, napisana w 2006 r. powieść Philipa Rotha „Everyman” zaczyna się niebanalnie, od pogrzebu głównego bohatera. Z rozrzuconych na dalszych kartach powieści szczegółów jego biografii można ułożyć obszerny nekrolog.

Urodził się w 1933 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną