Recenzja książki: Marcin Brykczyński, "A mouse"

Prowokacja dla bibliofilów
Zrób mi przyjemność i pomaż mnie!

Publikacja otrzymała nagrodę za Najpiękniejszą Książkę Roku 2007 dla dzieci i młodzieży. A jednak z góry uprzedzam: kto się spodziewa po prostu ładnej lub mądrej książeczki dla najmłodszych, ten się może srodze zawieść. Choć służy do czytania, to cała lektura zajmuje nie więcej niż minutę. Choć napisana po angielsku, języka z niej raczej trudno byłoby się uczyć. Choć bogato ilustrowana, to w pierwszym momencie ma się wrażenie, że trzymamy w rękach jakiś chaotyczny szkicownik sześciolatki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną