Recenzja książki: Marek Miller, "Uczta grudniowa 1840 r."
Pojedynek Wielkich Improwizatorów
Pojedynek wielkich improwizatorów.

Niedoceniany wśród polistopadowych emigrantów Juliusz Słowacki 25 grudnia 1840 r. w Paryżu na kolacji u Eustachego Januszkiewicza rzucił poetyckie wyzwanie narodowemu wieszczowi Adamowi Mickiewiczowi. Autor „Konrada Wallenroda” odpowiedział podobno najwspanialszymi wersami od czasu trzeciej części „Dziadów”. Spór na improwizacje pozostał zaś nierozstrzygnięty.

Warto jednak pamiętać, że Mickiewicz później literacko już nie przemówił, za to Słowacki napisał swe arcydzieło, „Beniowskiego”. Zebrani byli zgodni co do jednego: to najważniejszy dzień ich życia i najpiękniejsze chwile polskiej poezji. Najbardziej fascynujące starcie w historii polskiej literatury doczekało się ponad 30 relacji, często sprzecznych, od Jana Koźmiana do Jarosława Marka Rymkiewicza. Marek Miller, znany scenarzysta, reporter i wykładowca Instytutu Dziennikarstwa UW, postanowił ułożyć z nich polifoniczną opowieść w formie dramatu. Oprócz relacji z tej pamiętnej nocy i jej krytycznej recepcji w „Uczcie grudniowej” znajdziemy listy Słowackiego, Mickiewicza, Koźmiana, ostatnie oktawy piątej pieśni „Beniowskiego”, a także znakomite XIX-wieczne grafiki, obrazy, dagerotypy i zdjęcia.

Książka Millera opisuje również zatargi wśród emigrantów i stanowi ciekawy dokument życia Polaków na uchodźstwie.
 

Marek Miller, Uczta grudniowa 1840 r., Studio Marka Łebkowskiego, Warszawa 2008, s. 128
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj