Recenzja książki: Krzysztof Varga, "Gulasz z Turula"

Kotlet z Arpada
Subiektywny przewodnik po Budapeszcie.

Najnowsza książka Krzysztofa Vargi, będąca zbiorem esejów, rodzajem dziennika, nosi tytuł „Gulasz z Turula”, a kolejne rozdziały: „Paprykarz z Kadara”, „Pieczeń z Horthyego”, „Zupa z Rakosiego”, „Salami ze Świętego Stefana”, żeby zakończyć na „Kotlecie z Arpada”. Ale błąd popełni ktoś, kto uzna, że u Vargi wyczyta, jak przyrządzić leczo albo pörkölt (sprawa jest poważna, na stronach internetowych poświęconych kuchni węgierskiej ortodoksi z furią atakują autorów amatorskich przepisów).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną