Recenzja książki: Agnieszka Osiecka, "Na wolności, Dziennik dla Adama"

Agnieszka dla Adama
Na gorąco, niemal dzień po dniu, dla Adama.

Dziennik prowadzony przez Agnieszkę Osiecką między czerwcem a listopadem 1985 r. dedykowany jest Adamowi Michnikowi, skazanemu wówczas na trzy lata więzienia i odbywającemu karę. Osiecka nie kryje podziwu dla Michnika. „Ty posiadasz jasność etyczną. To znaczy, że posiadasz jasność do etycznego wymiaru każdej sprawy. Ja czegoś takiego nie mam” – wyznaje już na pierwszej stronie swych zapisków. Ale „Na wolności” nie jest książką o dzisiejszym naczelnym „Gazety Wyborczej”. To przede wszystkim zapis nastrojów inteligencji polskiej połowy lat 80. ubiegłego wieku. Wprawdzie w więzieniach pozostali jeszcze najbardziej niepokorni działacze Solidarności, ale po drugiej stronie, „na wolności”, życie toczy się prawie normalnie. I Osiecka uczestniczy w nim czynnie i zachłannie. Cały czas pozostaje jednak czujną obserwatorką. Mogłaby powiedzieć za Wyspiańskim: „Ja to czuję, ja to słyszę, kiedyś wszystko to opiszę”. Opisywała na gorąco, niemal dzień po dniu.

Autorka, która najprawdopodobniej nie mogła przewidzieć, że jej zapiski kiedykolwiek ukażą się drukiem, jest w swych ocenach niezwykle szczera, zawsze dowcipna, czasem bardzo złośliwa. (O zaprzyjaźnionej malarce napisze – „od lat uprawia styl inteligentnej kurwy”). Pojawiają się w dzienniku liczne wzmianki o przeczytanych książkach (pierwszego i drugiego obiegu), o wizytach w teatrach i kinie. Niektóre oceny Osieckiej mogą dzisiaj zaskakiwać. Na przykład niszczy równo film Krzysztofa Kieślowskiego „Bez końca”, zarzucając reżyserowi, że nie mówi wprost, co myśli o stanie wojennym! Jednocześnie trwa codzienna krzątanina, a życie towarzyskie i uczuciowe kwitnie, ponieważ artyści mają mnóstwo wolnego czasu. Kiedy w przyszłości ktoś będzie ciekawy, jak w tamtych dziwnych latach bawiono się, co (i ile) pito, o czym rozmawiano i jak wyobrażano sobie przyszłość Polski, to w „Dzienniku dla Adama” znajdzie mnóstwo informacji, których próżno szukać w powstających wówczas powieściach czy filmach.

Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej, która przyczyniła się do powstania tej książki, opiekuje się archiwum poetki, gdzie znajdują się jej dzienniki pisane prawie przez całe życie. Można zatem spodziewać się kolejnych tomów.
 

Agnieszka Osiecka, Na wolności, Dziennik dla Adama, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2008 s. 128 

  
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj