Recenzja książki: Rajmund Kalicki, "Dziennik nieobyczajny"

Rzeczy dziwne i tajemne
Rzeczy dziwne i tajemne.

Przeglądając ongiś zapowiedzi Czytelnika dowiedziałem się, iż nowa książka Rajmunda Kalickiego „Dziennik nieobyczajny” „zawiera anegdoty i plotki, historie dziwne i śmieszne, rozmowy o rzeczach tajemnych, a także o kobietach”. Zdziwiłem się, że redaktor „Twórczości”, autor „Dziennika tajemnego” (2000) i „Dziennika patagońskiego” (2007), znawca Borgesa i Gombrowicza, miałby rozmieniać swój talent na plotki, a ponieważ, broń Boże, nimi nie pogardzam, postanowiłem nadstawić ucha na owe niedyskrecje. I rozczarowałem się, bo zamiast smakować sensacje towarzyskie, zanurzyłem się w lekturze pasjonującego dziennika intelektualnego.

Co jest treścią tego „Dziennika”? Są to rozmyślania o sztuce – szczególnie o malarstwie – i jej związkach z sacrum, o słowie i milczeniu, o naturze miłości i śmierci czy tajemnicach czasu i wszechświata. Kalicki często odwołuje się do intuicji Carla G. Junga, Ortegi y Gasseta czy Stephena W. Hawkinga. „Dziennik” to dowód, że jeszcze nie wszyscy ulegliśmy erozji wyobraźni, i to nie tylko religijnej. Stąd nie przypadkiem na jego kartach pojawiają się m.in. Jerzy Panek i Jerzy Nowosielski, wielki znawca ikony i teologii prawosławnej. Wspomnienia rozmów z tymi dwoma artystami to bodaj najbardziej intrygujące partie „Dziennika”. Choć nie – równie intryguje Kalickiego Edward Stachura. Czym jego twórczość, zastanawia się, ujęła Iwaszkiewicza – to kolejna postać przewijająca się w „Dzienniku” – który drukował go w „Twórczości”? „Myślę, że zrozumieniem pewnej metafizycznej prawdy: życie to chodzenie po górach, to jedyna dostępna nam postać raju. Pod nami jest otchłań”. Ale czy to samo zrozumienie nie ujmuje Kalickiego?

„Dziennik” to proza pełna pytań o rzeczy naprawdę istotne. Nie ma w nim polityki i doraźności, co najwyżej gorzkie spostrzeżenie, że w Polsce triumfuje to, z czym bezskutecznie walczył Gombrowicz. Smutne.
 

Rajmund Kalicki, Dziennik nieobyczajny, Czytelnik, Warszawa 2008, s. 295
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj