Recenzja książki: Tomasz Piątek, "Pałac Ostrogskich"

Heroina bis
Bycie ćpunem jest cierpieniem.

Już na początku narrator przedstawia się jako Tomasz Piątek, potem nawiązuje do wcześniej napisanych książek, ze słynną „Heroiną” na czele, więc w zasadzie czytelnik nie ma większych wątpliwości – autor pisze o sobie. Tyle że historia czy raczej historie zawarte w „Pałacu Ostrogskich” sprawiają niekiedy wrażenie relacji ze światów równoległych albo paraliżują klimatem horroru, co już przełamuje początkowe wrażenie, iż mamy do czynienia jeśli nie z autobiografią, to przynajmniej z czymś na kształt literackiego autoeseju.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną