Recenzja książki: André Gide, "Notatki o Chopinie"

Czuła powolność
Andre Gide opisuje utwory Chopina.

„Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel" - któż nie pamięta, co 18 października 1849 r. o Fryderyku Chopinie napisał w nekrologu Cyprian Norwid? Także André Gide wiedział, że ma do czynienia z muzyką geniusza, z krynicą wzruszeń. Oburzało go fałszywe ożywianie muzyki Chopina, podziwiał jego umiarkowanie w muzycznej retoryce. Podobnie jak Henri Allibert, dałby wszystkie symfonie Beethovena za jedną balladę kompozytora, którego muzyka jawiła się prawdziwie poruszonemu francuskiemu nobliście jako prawdziwie przenikająca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną