Recenzja książki: Don DeLillo, "Spadając"

Świat po samolotach
Zmierzenie się z tragedią 9/11.

Prawdziwą sztuką jest niezbanalizowanie wielkiego, aktualnego tematu. Znakomitemu nowojorskiemu prozaikowi Donowi DeLillo (ur. 1936 r.) to się udaje. „Spadając” to druga powieść, obok opowiedzianej z perspektywy małego chłopca „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” Jonathana Safrana Foera, w której zmierzenie się z tragedią 11 września 2001 r. nie przerasta autora.

Amerykański pisarz osiąga to za pomocą porwanej narracji i prostego, pozbawionego patosu, oszczędnego języka, który od pierwszych stron przytłacza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną