Recenzja książki: Jarosław Marek Rymkiewicz, "Kinderszenen"

Krew i atrament
Nie ma to jak życie w świecie fikcji...

Książka Jarosława Marka Rymkiewicza jest odłamkiem autobiografii i szkicem o Powstaniu Warszawskim – a właściwie o masakrze z 13 sierpnia 1944 r., która zdarzyła się na Kilińskiego 1 – i ułożoną z owych odłamków opowieścią o losie. Najsilniejsze wrażenie wywierają autobiograficzne sceny z pokoju dziecinnego. Kojarzą się z twórczością Schumanna, ale na próżno szukać w nich słodyczy, jaka panuje w miniaturach niemieckiego kompozytora.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną