Recenzja książki: Jacek Dehnel, "Balzakiana"

Balzac patronem Dehnela
Przekornie wobec mód literackich.

"Balzakiana” Jacka Dehnela to książka ostentacyjnie przekorna wobec dzisiejszych mód literackich, już sam jej tytuł brzmi prowokacyjnie, odsyła przecież do tradycji XIX-wiecznego realizmu i każe domniemywać, że przed Masłowską, Witkowskim, Pilchem, a nawet Gombrowiczem istniała na świecie wybitna proza, do której należy wracać, którą można przetwarzać bądź naśladować. Po lekturze „Balzakianów” zadałem sobie dwa pytania: czy mam do czynienia z kopią, czy z twórczą wariacją na temat, oraz: jakie to ma dla czytelnika znaczenie, skoro za artyzm tekstu Dehnela odpowiedzialny jest Dehnel, nie zaś Balzac, choć robi tu za patrona.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną