Recenzja książki: Adam Szymański, "Między islamem a kemalizmem. Problem demokracji w Turcji"
Wińcie Kemala, nie Proroka
Trudna Turcja

Turcja w Unii Europejskiej? A dlaczegóż by nie? - mówią jedni. Nigdy w życiu! - krzyczą drudzy. A sama Turcja traci już powoli cierpliwość.

Bo czepia się ciągle o coś Bruksela Ankary. A to, że w polityce za dużo wojskowych, a to, że z prawami człowieka na bakier, że kiepsko z wolnością słowa i sumienia, niedobrze ze swobodą zgromadzeń i stowarzyszeń, że nie najlepiej z równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Łapią się za głowę eurokraci, że w tureckich więzieniach prawdziwe piekło: przemoc, tortury, straszne rzeczy, że wciąż skazuje się na karę śmierci, że do aresztu można trafić „bo tak", bo „podejrzana gęba," a nie daj Boże, jak jeszcze kurdyjska.

Czy nie wydziwiają jednak za bardzo? Czy kręcili aż tak nosami, gdy do Unii przyjmowano Grecję? Tam też można się było przecież do niejednego przyczepić. Tyle, że Grecja nie jest krajem muzułmańskim. Czyżby tu był pies pogrzebany? Czy Unia Europejska to „klub chrześcijański"? Czasem tak wygląda. Choć wielu unijnych urzędników głośno by tego pewnie nigdy nie przyznało.

Nie za wytykanie unijnej niekonsekwencji wziął się wszakże politolog Adam Szymański. Deficyt demokracji w Turcji? Tak, jak najbardziej - przekonuje. Pytanie tylko, czy to właśnie islam jest zań odpowiedzialny, czy też wszechobecny duch Atatürka. Admiratorom idei Unii jako klubu chrześcijańskiego odpowiada Szymański: to nie ten „groźny" islam jest tu winien, mości Panowie, tylko kemalizm. Owszem, islam miewa ostatnio ciągoty totalitarne, ale któraż z Religii Księgi ich nie miewa?

Tymczasem islamski radykalizm i ekstremizm to dziś w Turcji zjawiska marginalne. A przyczyny niedoskonałości tureckiej demokracji tkwią już w samej jej genezie: dziedzictwie tytanicznych i zapierających dech w piersiach swym rozmachem wysiłków Kemala na rzecz odgórnej modernizacji kraju. Modernizacji na siłę, za wszelką cenę i bez względu koszty społeczne.

Dla wszystkich speców od  wyjaśniania zawiłości dzisiejszego świata lektura obowiązkowa. Choć niezbyt porywająca, fakt. Jak to doktoraty. Ale to naprawdę kawał dobrej roboty. 

 
Adam Szymański, Między islamem a kemalizmem. Problem demokracji w Turcji, PISM: Warszawa 2008.
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj