Recenzja książki: Adam Szymański, "Między islamem a kemalizmem. Problem demokracji w Turcji"

Wińcie Kemala, nie Proroka
Trudna Turcja

Turcja w Unii Europejskiej? A dlaczegóż by nie? - mówią jedni. Nigdy w życiu! - krzyczą drudzy. A sama Turcja traci już powoli cierpliwość.

Bo czepia się ciągle o coś Bruksela Ankary. A to, że w polityce za dużo wojskowych, a to, że z prawami człowieka na bakier, że kiepsko z wolnością słowa i sumienia, niedobrze ze swobodą zgromadzeń i stowarzyszeń, że nie najlepiej z równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Łapią się za głowę eurokraci, że w tureckich więzieniach prawdziwe piekło: przemoc, tortury, straszne rzeczy, że wciąż skazuje się na karę śmierci, że do aresztu można trafić „bo tak", bo „podejrzana gęba," a nie daj Boże, jak jeszcze kurdyjska.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną