Recenzja książki: J.M.G. Le Clézio, "Urania"

Mieszanka usypiająca
Najsłabsza powieść tego noblisty

Nobel literacki ma od dawna zabarwienie polityczne, tegoroczny również, przy czym na tle ostatnich laureatów Jean-Marie Gustave Le Clézio wydaje się po prostu słabszym pisarzem. Tak można przynajmniej sądzić po lekturze wydanej właśnie powieści „Urania” z 2006 r., reklamowanej jako poetycka baśń o Meksyku. W poprzednich latach wybór nieznanego autora wzmagał ciekawość. Czekaliśmy na kolejne powieści J. M. Coetzeego, Orhana Pamuka czy Doris Lessing.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną