Recenzja książki: Stieg Larsson, "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"
Zbrodnia na wyspie
Kryminał społeczny

Wydaje się, że kariera Mikaela Blomkvista legła w gruzach, gdy znany dziennikarz został skazany w głośnym procesie za zniesławienie. I właśnie wtedy zgłasza się do niego potentat finansowy 82-letni Henrik Vanger z osobliwą propozycją. Oficjalne zlecenie polega na tym, że Blomkvist ma napisać biografię rodu Vangerów, w rzeczywistości jednak ma przeprowadzić prywatne śledztwo i znaleźć mordercę Harriet Vanger, która w tajemniczych okolicznościach znikła podczas zjazdu rodzinnego w 1966 r. Stary magnat ma także niezbity dowód, że morderca wciąż żyje.

Siłą „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet” – pierwszej książki z serii „Millennium” – jest jednak nie tylko wielowątkowa fabuła i charakterystyczni bohaterowie (oprócz Blomkvista drugą ważną postacią jest Lisbeth Salander – specjalistka od zdobywania poufnych informacji, wokół której koncentrują się kolejne części robiącej światową karierę serii Stiega Larssona). Historia stworzona przez dziennikarza, który zmarł na atak serca kilka miesięcy przed premierą swojej pierwszej książki, to bezkompromisowa opowieść o mrocznej stronie Szwecji.

Któryś z recenzentów porównał epicki rozmach serii „Millennium” do „Wojny i pokoju”. Nawet jeśli jest w tym porównaniu przesada, to dobrze oddaje ono intencje Stiega Larssona, który – pisząc świetną powieść kryminalną – stworzył zarazem sugestywny obraz społeczeństwa przechodzącego gwałtowny kryzys. A równocześnie autor wpisał się w wielką tradycję szwedzkiego kryminału społecznego, niegdyś reprezentowanego przez Pera Wahlöö i Mej Sjöwall, dziś zaś – przez Henninga Mankella.

Stieg Larsson, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, przeł. Beata Walczak-Larsson, Wyd. Santorski&Co, Warszawa 2008, s. 440 

  
 

Poleć stronę

Zamknij