Recenzja książki: Dubravka Ugrešić, "Nikogo nie ma w domu"

Putin całuje rybę
Anegdoty, czyli Putin całuje rybę

Jestem przekonany, że gdy kiedyś będziemy chcieli dowiedzieć się czegoś o naszej hybrydycznej, postkomunistyczno-europejskiej epoce, trzeba będzie sięgnąć po książki takie jak „Nikogo nie ma w domu” Dubravki Ugrešić.

Punktem wyjścia dla tego zbioru esejów i felietonów, publikowanych wcześniej na łamach europejskich pism (w tym „Gazety Wyborczej”), jest niemal zawsze anegdota z życia, gazet albo telewizji. Putin całujący rybę albo chorwacka Naga Wyspa, dziś wykorzystywana jako plener przez europejski przemysł porno, kilkadziesiąt lat wcześniej – jako obóz, do którego Tito wsadzał komunistów – zwolenników Stalina.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną