Recenzja książki: Vincent Noce, "Kolekcja egoisty"

Miłość egoisty
Złodziejskie wyczyny miłośnika sztuki

Proszę wyobrazić sobie taką historię. Niczym niewyróżniający się kelner w wolne od pracy dni jeździ po kraju i sąsiednich państwach, okradając kolejne muzea. Na chybił trafił, bez żadnych przygotowań. Przez siedem lat jest bezkarny. Rabuje ponad dwieście trzydzieści dzieł sztuki, w tym bezcenne obrazy Cranacha, van Dycka, Bruegela. Policja jest bezsilna. Może dlatego, że złodziej nie odsprzedaje łupów, ale gromadzi w domu, ciesząc oczy ich widokiem.

Wpada głupio, bo wraca nazajutrz na miejsce przestępstwa, a zatrzymuje go grupa staruszków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną