Recenzja książki: Daniel Odija, "Niech to nie będzie sen"

Pochwała średniactwa
Szczera zgoda na średniość życia

Dobiegający czterdziestki Adam Nowak, który kiedyś pisał, a dziś tkwi w twórczym stuporze, wyjeżdża na wieś. Zostawia w mieście dwu dorosłych synów i żonę – od pół roku związaną z innym, bogatszym mężczyzną. W wiejskim zaciszu będzie próbował zrozumieć swoją życiową klęskę.

Daniel Odija (1974) w najnowszej powieści sięgnął po długo oczekiwany temat: bilansowanie zysków i strat przez tzw. roczniki siedemdziesiąte, czyli pokolenie literackie dzisiejszych trzydziestokilkulatków, kojarzone z nazwiskami Mariusza Sieniewicza, Michała Witkowskiego i Wojciecha Kuczoka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną