Recenzja książki: Carlos Ruiz Zafón, "Gra Anioła"

Cień grozy
Groza i aluzje literackie

Jeśli ktoś oczekuje pogłębionych postaci, logicznej fabuły i wielowarstwowej narracji, niech nie zabiera się za „Grę Anioła” Carlosa Ruiza Zafóna. Jednak jeśli chcemy zostać wciągnięci w zawikłaną intrygę i lubimy czuć powiew grozy na plecach, to nowa powieść autora „Cienia wiatru” będzie w sam raz.

„Gra Anioła” nie jest książką o Barcelonie tak jak „Cień wiatru”, chociaż rozgrywa się w scenerii tego „przeklętego miasta” i znowu pojawia się choćby Cmentarzysko Zapomnianych Książek, miejsce rzeczywiście działające na wyobraźnię.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną