Recenzja książki: Maciej Głabuś, "Mongolia. Przewodnik turystyczny"

Podróż do Mongolii
Do Mongolii po legendarne skarby Szalonego Barona

Nie będzie z pewnością miło wspominał lotniska w Ułan Bator nasz prezydent. Ale my się tym nie przejmujmy. Pojedźmy do Mongolii latem, nie zimą. Nie musimy też samolotem, możemy Koleją Transsyberyjską.

Wrażenia? Będą. Na pewno. Ale już sam ciężar gatunkowy wyprawy powinien wywołać dreszczyk emocji. Do budzących przerażenie Mongołów posłował onegdaj przecież Marco Polo, posłowali też franciszkanie: Wilhelm Rubruk i Jan Piano del Carpini, a razem z tym ostatnim Benedykt Polak z Wrocławia, nazywany przez niektórych „ojcem podróżnictwa polskiego".

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną