Recenzja książki: Virginia Woolf, "Niebieska zasłona"

Z maszynopisu pani Dalloway
Przewrotna historia o zaklętym świecie

Spod pióra Virginii Woolf wyszła wielce angielska bajka o pani Lugton, starej niani szyjącej zasłony z materiału drukowanego w figurki afrykańskich zwierząt. „Niebieska zasłona” to przewrotna historia o świecie zaklętym w niebieskiej tkaninie. Proszę sobie tylko wyobrazić miasto Milemamtudopolis zbudowane u podnóża niani! Słońce to lśniący naparstek, a wiatr wywodzi się z pochrapywania Brytyjki. Przechodnie rzucają małpkom złociste bułeczki nadziewane pigwami i płatkami róż, „bo przecież małpy po prostu je uwielbiają”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną