Recenzja książki: J.R.R. Tolkien, "Pan Błysk"

Żyrólik w kominie
Gdy opowieścią rządzi logika snu

Pan Błysk nosił niezwykle wysokie cylindry, hodował Żyrólika (żyrafo-królik) i zwykł prowadzić sam ze sobą pasjonujące konwersacje. Kto zaprojektował tak ekscentrycznego bohatera? J.R.R. Tolkien ma się rozumieć. Podobnie jak Toni Morrison, Leszek Kołakowski czy Neil Gaiman - choć znany jest głównie z książek dla dorosłych - pisał także dla dzieci. Seria niefortunnych zdarzeń Pana Błyska rozpoczyna się w chwili nabycia limuzyny, którą ów gość prowadzi dość nonszalancko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną