Recenzja książki: Judy Budnitz, "Ładne duże amerykańskie dziecko"

W ciąży z Ameryką
Siła opowiadania

Do grona znakomitych autorów opowiadań, takich jak Doris Lessing, Sam Shepard czy Etgar Keret, dołączyła niedawno młoda Amerykanka – Judy Budnitz. Polski czytelnik może pamiętać ją z głośnej, skomponowanej przez Zadie Smith antologii „Poparzone dzieci Ameryki”. Opowiadanie Budnitz wyróżniało się pomysłowością i precyzją. Teraz, dzięki książce „Ładne duże amerykańskie dziecko”, mamy szansę przekonać się, że nie był to przypadek.

Wszystkie zebrane w tomie opowiadania łączy jakieś pęknięcie rzeczywistości, szczelina, przez którą przedostaje się detal rodem ze snu, czy scena, która w prawdziwym świecie nie powinna się zdarzyć: rodzi się dziewczyna z błoną pomiędzy palcami, w szpitalnym klozecie pływa ryba, dziecko posłusznie czeka w brzuchu matki pięć lat, żeby urodzić się na amerykańskiej ziemi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną