Recenzja książki: Virginia Woolf, "Siedem szkiców"

Okruch ze stołu pisarza
Okruchy ze stołu pisarki

Niewielka książeczka wczesnych tekstów Virginii Woolf „Siedem szkiców” jest dość kuriozalna – tylko niecałe 20 stron jest dziełem pisarki, pozostałe 80 zajmują wstęp, wprowadzenia, komentarze, przypisy i noty. I prawdę mówiąc ta część jest najciekawsza.

Doris Lessing we wstępie szumnie zapowiada, że w tych szkicach pisarka pokazuje swoją niepokorną i krytyczną twarz. Nie jest mimozowatą cierpiętnicą, jak przedstawiano ją chociażby w filmie „Godziny”, ale osą, która potrafi użądlić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną