Recenzja książki: Johan Huizinga, "Kultura XVII-wiecznej Holandii"
O Holandii z zachwytem
Zbiór esejów

Zbiór esejów Johana Huizingi „Kultura XVII-wiecznej Holandii” wydano u nas po raz pierwszy, choć od ich napisania minęło 70 lat! Ale warto było czekać. Nikomu, kto ma choćby elementarne humanistyczne wykształcenie, nie wypada przedstawiać osoby autora. Wystarczy przypomnieć jego słynne i niegdyś zaczytywane przez polską inteligencję popularno-naukowe książki, takie jak „Jesień średniowiecza” czy „Homo ludens”.

Tym razem punkt wyjścia autora jest dość oryginalny. Pisze Huizinga: „Należy zacząć od zachwytu, iż przeszłość była niegdyś prawdziwą rzeczywistością. W przypadku Holandii zachwyt ten jest wyjątkowo wielki”. Zatem nie jako obiektywny, beznamiętny badacz, ale jako obywatel podziwiający bez reszty ów fragment historii własnego kraju przystąpił Huizinga do pisania. I to się czuje. Ba, owa adoracja udziela się odbiorcy. Na szczęście autor wspiera swą fascynację obszerną i ciekawie podaną wiedzą. Dobrze się czyta to, co pisze Huizinga o ówczesnych obyczajach, zachwyca się nam mało znaną literaturą, analizuje życie społeczne i polityczne epoki. Gorzej, gdy zajmuje się malarstwem. Wiele jego tez i ocen wydaje się cokolwiek naiwnych, cokolwiek pozbawionych głębi. Ale to nie tyle wina autora, co faktu, że historia sztuki poczyniła ogromne postępy i dziś wiemy o XVII-wiecznym malarstwie holenderskim o wiele więcej, niż wiedział Huizinga u progu II wojny światowej.

Nie ulega wątpliwości, że XVII-wieczna Holandia była pod wieloma względami krajem niezwykłym, niepodobnym do żadnego innego. I tę osobność efektownie przybliża nam Huizinga.
 

Johan Huizinga, Kultura XVII-wiecznej Holandii, wstęp i przekł. Piotr Oczko, TAiWPN Universitas, Kraków 2008, s. 225
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj