Recenzja książki: Marek Edelman, "I była miłość w getcie"

Miłość w getcie
Opowieści mniej i bardziej dosadne

Kilka czarno-białych zdjęć z warszawskiego getta (w tym najbardziej szczególne, na którym udało się komuś zatrzymać rozmowę starego człowieka z młodą, zafrasowaną dziewczyną o męskich rysach), fragment przedwojennego planu stolicy z wyraźnie zaznaczonym terenem, na którym ściśnięto później Żydów, i ponad sto stron wspomnień Marka Edelmana na wyjątkowo niewojenny temat – miłości. Dlaczego nie mówił o niej wcześniej?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną