Recenzja książki: Oleg Grabar, Richard Ettinghausen, Marilyn Jenkins-Madina, "Sztuka i architektura islamu 650-1250"

Pojętni uczniowie
Narodziny i rozwój sztuki islamu

Arabowie byli prostymi synami pustyni. Nie znali prawie sztuki, a ich kultura materialna była niezwykle prymitywna. Ale przyjdzie czas, że niesieni żarem nowej wiary opuszczą swój dom - świat piasków Arabii i wejdą na salony. Trafią do wielkiego świata, który ich olśni. Świata starożytnych cywilizacji Żyznego Półksiężyca, podzielonego wówczas między dwa imperia - chrześcijańskie Bizancjum, spadkobiercę Imperium Rzymskiego i sasanidzką Persję oddającą cześć świętym ogniom.

Arabowie okażą się niezwykle pojętnymi uczniami. Zdolnymi parweniuszami. Szybko otrząsną się z tego niemego zachwytu i zaczną bacznie przypatrywać, temu, co zastali w podbitych krajach. Przypatrywać, uczyć się i przyswajać kunszt dawnych mistrzów, unikając jednak niewolniczego naśladownictwa.

Świątynia na Skale w Jerozolimie, pierwsza perła architektury islamu, zbudowana jest jeszcze na planie typowym dla kościołów chrześcijańskich tego okresu. Zawiera także motywy zaczerpnięte ze sztuki perskiej. Ale już przedstawienia figuratywne, których Arabowie się sporo wkoło naoglądali, zastępują tam inskrypcje kaligraficzne. Oryginalny wkład nowych panów Wschodu do światowego dziedzictwa kultury. Niechętna obrazom estetyka islamu odnajduje własne środki wyrazu. Z czasem do owych „arabesek" dołączą też motywy roślinne, uzupełniając zdobniczy arsenał sztuki i architektury muzułmańskiej.

Mimo tych zapędów ikonoklastycznych nowe elity nie zamkną się na kolejne twórcze zapożyczenia z otaczającego świata. Od Koptów w Egipcie muzułmanie uczą się oprawy ksiąg, a od Chińczyków - robienia miniatur. W Iraku minarety zaczynają zaś przypominać sumeryjskie i babilońskie zigguraty, świątynne wieże łączące ziemię z niebem, być może prototyp biblijnej opowieści o Wieży Babel.

W X w., okresie największej świetności cywilizacji islamu, w prowincjach kalifatu odżywają też miejscowe tradycje artystyczne. Do głosu coraz wyraźniej zaczynają dochodzić elementy kultury ludów tureckich i irańskich. Sztuka muzułmańska przestaje być wyłącznie arabska. I wciąż jest bardzo chłonna na wpływy z innych obszarów kulturowych.

Śledzić fascynujący rozwój sztuki i architektury islamu możemy dzięki wspaniale wydanemu przez wydawnictwo Dialog albumowi. Zdjęcia takie, że zapiera dech w piersiach. Boże, a to byli przecież tacy parweniusze...


Oleg Grabar, Richard Ettinghausen, Marilyn Jenkins-Madina, Sztuka i architektura islamu 650-1250, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2008, s. 345.
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj