Recenzja książki: Andrzej Sosnowski, "Dla tej ciemnej miłości dzikiego gatunku"

Atawizmy miłości i języka
Miłość może być jak wiersz

Miłość wprawia w ruch gwiazdy i słowne konstelacje. Często rodzi wiersze trudno czytelne, ale niejasność bywa źródłem intensywności. Tom „Dla tej ciemnej miłości dzikiego gatunku" zbiera wiersze miłosne Andrzeja Sosnowskiego. Chowa celne, poetyckie definicje: „miłość jest magią, która dzieli życie / przez rozkosz i stratę", „Miłość / nie jest tym słowem, ani żadnym innym". Sosnowski opisuje nieunikniony koniec świata, także świata miłosnego, szukanie schronienia („Ciemny schron / gdzie mienisz się nieobecnością / siostro").

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną