Recenzja książki: Ida Fink, "Wiosna 1941"

Pełnia i Zagłada
Opowiadania krążące wokół Zagłady

Opowiadania Idy Fink to przykład prozy krystalicznej. „Wiosna 1941” zbiera utwory znane i publikowane wcześniej w „Skrawku czasu”, „Śladach” czy „Odpływającym ogrodzie”. Przy powtórnej lekturze podobnie porażają. Fink nie jest jeszcze w Polsce tak znana, jak na to zasługuje. Pisarka mieszka w Izraelu od 1957 r. Przyjechała do Polski dopiero po 37 latach. Nie chciała wrócić w rodzinne strony. Za to jej proza sama w sobie jest nieustannym powrotem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną