Recenzja książki: Nicola Davies, "Robale, czyli co nas zżera"
Jesteśmy jadalni
Cenna wiedza o naszych najbliższych sąsiadach

Co nas zżera? Zazdrość – mógłby ktoś powiedzieć. Ale najbardziej dosłownie – zżerają nas robale. I to jeszcze za życia. Żeby się o tym przekonać, wystarczy wziąć do rąk nową książkę Nicoli Davies. Jej pierwsza rzecz, „Kupa”, wywołała w Polsce dyskusję na temat kondycji książki dziecięcej. Ten nietypowy przewodnik zyskał w niektórych kręgach status książki kultowej. Szanse na zdobycie nie mniejszej rzeszy wyznawców mają także „Robale”, fascynujący przegląd pasożytów dnia codziennego. Jak opisuje księga – istnieje przeszło czterysta trzydzieści gatunków pasożytów, które mogą żyć na ciele człowieka lub w jego przytulnym wnętrzu. Książka jest aż ciężka od pcheł, wszy, tasiemców i pijawek.

Podobnie jak „Kupa” – „Robale” są książką dowcipną, w przystępny sposób sprzedającą cenną wiedzę o naszych najbliższych sąsiadach. Zabawne rysunki Neala Laytona i dialogi w dymkach wypogadzają ten pozornie tylko ponury mikrokosmos. – Martwy naskórek i łój! Delicje! – zachwyca się roztocz żyjący na ludzkich włosach. Chociaż zapewne myśl, że jesteśmy jadalni, nie jest specjalnie przyjemna, to może teraz zaczniemy się w tej nowej sytuacji jakoś rozsądniej odnajdywać. Choćby na poziomie języka – zastanowimy się następnym razem, miotając epitetami: ty gnido, pijawko, ty wszawa miernoto! Obiadowi nie wypada aż tak się unosić.
 

Nicola Davies, Robale, czyli co nas zżera, Ilustracje Neal Dayton, przeł. Jadwiga Jędrys, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2008, s. 62
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj