Recencja książki: Anda Rottenberg, Proszę bardzo

Niepełna obecność
Pisanie jako terapia

Ponad 10 lat temu dwudziestoparoletni Mateusz, nieodwracalnie uzależniony od narkotyków, syn Andy Rottenberg, zaginął bez śladu. Po latach błędnych tropów, oględzin ciał, które nie okazały się jej synem, Rottenberg odbiera telefon z informacją, że tym razem chyba trafiono na właściwy ślad. Ogląda policyjne zdjęcia, czeka na wyniki badań genetycznych. A czekanie to brak działania, jedyna rzecz, z którą wieloletnia szefowa Zachęty nie potrafi sobie poradzić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną