Recenzja książki: Catherine Merridale, "Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939-1945"

Wojna Iwana
O sowieckiej polityce historycznej

Świetna książka brytyjskiej historyk, Catherine Merridale, o Armii Czerwonej podczas II Wojny Światowej. (Przekład K. i P. Chojnaccy). Brytyjscy historycy Rosji mają jakaś świetną passę, z otwartych już archiwów postradzieckich czerpią pełnymi garściami, podczas kiedy nasi duszą się w polskim sosie. Figes, Montefiore, teraz Merridale - rewelacja. W odróżnieniu od historyków polskich - piszą o Rosji z dystansem.

A propos naszych dyskusji o polityce historycznej, np. w wersji Muzeum Powstania Warszawskiego i PiS, warto przeczytać, co pisze autorka o sowieckiej polityce historycznej. "Pierwsze muzeum wielkiej wojny ojczyźnianej powstało w marcu 1943 roku. Wersja wojny, jaką zaczęto prezentować, wkrótce stanie się modelem dla oficjalnej prawdy. Narodziny słynnego mitu wojennego starannie wyreżyserowano. Cenzorzy dopilnowali, żeby słowa typu ‘odwrót' i ‘kapitulacja' zniknęły z kronik operacji Armii Czerwonej, jednak, co bardziej okrutne, zatajali tez prawdziwą wielkość strat w ludziach. (...) Cenzurowano również uczucia. Dopuszczony był smutek - dopóki wywoływał w żołnierzach chęć zemsty - ale o innych reakcjach na niebezpieczeństwo i cierpienie nie mówiło się głośno."

Poetka Olga Bergholc, która uczestniczyła w blokadzie Leningradu, gdy pod koniec 1942 r. trafiła do radia, usłyszała: "Możecie mówić o wszystkim, ale żadnych wzmianek o głodzie. Żadnych."

Kulturę szeregowców, mroczny świat prawdziwych żołnierzy, spychano na margines. Starannie niszczono wszystkie zapiski. Oficerowie NKWD przeszukiwali kieszenie żołnierzy przed każdą operacją. Kultura żołnierzy została wymazana, zniknęła. Poruszający jest opis życia na tyłach, wpływ rozłąki na losy rodzin wojskowych. Potworne opisy strat, męstwa, bohaterstwa, a następnie zemsty sołdatów na terenach Prus Wschodnich i Niemiec, nie uproszczone, w stylu „sowieckie hordy gwałcą niewinne Niemki", ale z analizą historyczna, psychologiczną, polityczną. „Kiedy berlińska gazeta napisała, że siedemdziesięciodwuletnia kobieta została zgwałcona 24 razy, anonimowa autorka dziennika zapytała: ‘Kto to liczył?' Kiedy czterdziestu dwóch żołnierzy i oficerów zostało rozstrzelanych przed frontem oddziałów, by zniechęcić czerwonoarmistów do dalszych okrucieństw, żołnierze się burzyli: ‘Ci dowódcy! Zastrzelą własnych ludzi za jakąś niemiecką dziwkę'."

Znakomita książka, gorąco polecam.

 
Catherine Merridale, Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939-1945, Rebis, Wrzesień 2007, s. 472

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj