Recenzja książki: Robert Niederle, "Mikstura, czyli komiks i literatura"

Pokazując język (komiksu) literaturze
Historia literatury pisana językiem komiksu

„Mikstura" to - jak zmyślnie skonstruowany tytuł sugeruje - (ko)miks i (litera)tura w jednym, przewrotna opowieść o kanonie lektur znanych (przynajmniej ze słyszenia) większości z nas. 55 książkowych arcydzieł wzięli na warsztat i przetworzyli rysownicy - spece od "dymków", a dołączył do nich prześmiewca Robert Niederle, próbujący zawrzeć w krótkich opisach sedno każdej z literackich pozycji. Już na wstępie warto zaznaczyć, że największą frajdę - tak intelektualną, jak i estetyczną - będziemy mieli wtedy, gdy znamy „recenzowane" komiksami książki, bo na pewno ani część graficzna „Mikstury", ani ta stricte werbalna nie pomoże w przyswojeniu sobie ich treści („bryki" to to nie są.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną