Z ziemi polskiej do Polski
I tak zakończył się nasz pobyt w diet-domu w Pesznigorodzie. Przyjechaliśmy tu zimą 1942 roku, było nas pięcioro. Wyjeżdżaliśmy w trójkę.

I tak zakończył się nasz pobyt w diet-domu w Pesznigorodzie. Przyjechaliśmy tu zimą 1942 roku, było nas pięcioro. Wyjeżdżaliśmy w trójkę. Na wieczny spoczynek pozostali w „dołach grzebalnych" w zmarzniętej ziemi, owinięci tylko w prześcieradła, na których wcześniej, w absolutnej samotności, powoli konali Kazio i Miecio, następni Kulonowie. W naszej pamięci na zawsze pozostaną dwie kobiety, które zostały w Pesznigorodzie, cudowne, życzliwe nam, Polakom. Jedna to pani Doktor, która tyle serca włożyła w leczenie z suchot Józka, śp.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną