Projekt posiedzeń Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej
Protokoły posiedzeń Rządu RP publikowane w niniejszym tomie powstały w okresie niezmiernie bogatym w wydarzenia militarne i polityczne na arenie międzynarodowej.

Tom VIII (i ostatni) wydawnictwa dokumentów Rządu RP na uchodźstwie w czasie drugiej wojny światowej obejmuje protokoły posiedzeń Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej od dnia 1 grudnia 1944 r. (prot. 301) do dnia 24 sierpnia 1945 r. (prot. 367).

W końcu listopada 1944 r., po rezygnacji Stanisława Mikołajczyka z funkcji premiera i nieudanych próbach utworzenia rządu, podejmowanych przez Jana Kwapińskiego, prezesem Rady Ministrów został długoletni działacz Polskiej Partii Socjalistycznej, niedawno przerzucony z Kraju, Tomasz Arciszewski. Ministrem spraw zagranicznych w nowym Rządzie RP został Adam Tarnowski (bezpartyjny), kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej utrzymał gen. Marian Kukiel, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych objął Zygmunt Berezowski (ze Stronnictwa Narodowego), Ministerstwo Przemysłu, Handlu i Żeglugi - Jan Kwapiński (PPS), Ministerstwo Sprawiedliwości - Bronisław Kuśnierz (Stronnictwo Pracy), Ministerstwo Informacji i Dokumentacji - Adam Pragier (PPS), Ministerstwo Prac Kongresowych oraz Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego - Władysław Folkierski (ze Stronnictwa Narodowego), Ministerstwo Odbudowy Administracji - Stanisław Sopicki (Stronnictwo Pracy). W nowym Rządzie zabrakło przedstawicieli Stronnictwa Ludowego, gdyż działacze ludowi na ogół solidaryzowali się z byłym premierem Mikołajczykiem, skłaniającym się ostatnio ku porozumieniu z ZSRR, usilnie popieranym przez Winstona S. Churchilla i Franklina D. Roosevelta, którzy już na konferencji w Teheranie w zasadzie zaakceptowali żądania Józefa Stalina w sprawie tzw. Linii Curzona jako podstawy delimitacyjnej pomiędzy Polską i ZSRR oraz aneksji republik nadbałtyckich. Nowy rząd Arciszewskiego, określany jako „niezłomny" i „rząd protestu" , nie mógł więc liczyć na poparcie Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, których rządy były zainteresowane utrzymaniem sojuszu z ZSRR i przyszłym udziałem wojsk sowieckich w wojnie z Japonią.

Wprawdzie Churchill był zaniepokojony wzrostem potęgi Związku Sowieckiego i sukcesami Armii Czerwonej (zwłaszcza na Bałkanach), ale zdawał sobie sprawę z osłabienia Wielkiej Brytanii, ograniczonych możliwości jej działania i rosnącego uzależnienia od Stanów Zjednoczonych, których prezydent do końca swych dni (zmarł 12 kwietnia 1945 r.) łudził się, że pokojowe i przyjazne ułożenie stosunków Zachodu z ZSRR będzie możliwe również w okresie powojennym. Rząd brytyjski niechętnie odnosił się więc do gabinetu Arciszewskiego, kontakty z nim utrzymywał tylko przez urzędników niższych szczebli i za pośrednictwem ambasadora Edwarda Raczyńskiego. Dokąd trwała wojna, Brytyjczycy byli natomiast zainteresowani w utrzymaniu Polskich Sił Zbrojnych pozostających w dyspozycji naczelnego dowództwa brytyjskiego. Udzielali więc nadal pomocy i kredytów Rządowi Rzeczypospolitej i finansowali polskie wojska lądowe, lotnictwo oraz marynarkę wojenną, akceptując nawet powiększenie Polskich Sił Zbrojnych .

Protokoły posiedzeń Rządu RP publikowane w niniejszym tomie powstały w okresie niezmiernie bogatym w wydarzenia militarne i polityczne na arenie międzynarodowej. Ponieważ znalazły one stosunkowo skromne odbicie w publikowanych tekstach, należy je przynajmniej w wielkim skrócie przedstawić we wstępie.

Na przełomie 1944 i 1945 r. sytuacja militarna i polityczna III Rzeszy przedstawiała się katastrofalnie. Jeszcze wiosną 1944 r. Adolf Hitler łudził się, że uda mu się powstrzymać natarcie sowieckie na froncie wschodnim, odeprzeć próby utworzenia II frontu w zachodniej Europie, utrzymać w swym ręku środkowe i północne Włochy, Francję, Belgię, Holandię, Danię i Norwegię oraz cały Półwysep Bałkański. Dowództwo niemieckie brało pod uwagę nawet możliwość ponownego przejęcia przez Niemców inicjatywy na froncie wschodnim, Hitler liczył też na wzrost antagonizmów wśród sojuszników, który doprowadzi do osłabienia, a może nawet odwrócenia aliansów. Propaganda Josepha Goebbelsa chętnie przypominała, jak w czasie wojny siedmioletniej odwrócenie sojuszów uratowało Fryderyka II od klęski.

Opracowany w marcu 1944 r. tak zwany „program zwycięstwa" przewidywał kilkudziesięcioprocentowy wzrost produkcji podstawowych rodzajów niemieckiego uzbrojenia,
a także skonstruowanie nowych rodzajów broni. Pomimo bombardowań lotniczych aż do połowy 1944 r. produkcja Niemiec jeszcze wzrastała i dopiero w jesieni tegoż roku zaczęła spadać.

Wydarzenia letnich miesięcy 1944 r. przekreśliły optymistyczne nadzieje Hitlera. W wyniku działań sprzymierzonych Niemcy utracili środkowe Włochy, na Zachodzie prawie całą Francję, Belgię i część Holandii. Pod uderzeniami armii sowieckiej zostały rozbite wszystkie cztery grupy armii niemieckich działające na froncie wschodnim. Hitlerowcy z trudem zdołali odtworzyć front na linii od ujścia Niemna do Bałtyku-wschodnia granica Prus Wschodnich-Narew-Wisła-Wisłoka, z tym że po obu brzegach wymienionych rzek obie strony utrzymywały przyczółki. Z kręgu satelitów hitlerowskich Niemiec w 1944 r. wyłamały się cztery państwa: Finlandia, Rumunia, Bułgaria i Słowacja, gdzie wybuchło powstanie przeciw Niemcom. Na Łotwie i w Kurlandii zostały całkowicie odcięte i zablokowane dwie armie niemieckiej Grupy Armii „Północ", liczące łącznie 46 dywizji. Wojska 2. i 3. Frontu Ukraińskiego po rozbiciu na terenie Mołdawii niemieckiej Grupy Armii „Południowa Ukraina" sforsowały Dunaj i wschodnie Karpaty, wspólnie z powstańcami jugosłowiańskimi oswobodziły Belgrad, weszły na Nizinę Węgierską, okrążając w Budapeszcie 180-tysięczny garnizon niemiecko-węgierski. Późną jesienią została oswobodzona również wschodnia część Słowacji. W końcu 1944 r. na południowym odcinku frontu wschodniego, na południe od Karpat, trwały zacięte walki, gdyż Niemcy, zmuszeni uprzednio do ewakuowania swych wojsk z Grecji, Albanii i południowej Jugosławii (Grupa Armii „G"), usiłowali tu opanować sytuację i przyjść z pomocą swym wojskom okrążonym w Budapeszcie. W tym czasie (od sierpnia do końca 1944 r.) na froncie pomiędzy Karpatami a Bałtykiem panowała względna cisza, gdyż obie strony przygotowywały się do dalszych działań na wielką skalę.

W dniu 16 grudnia 1944 r. Niemcy podjęli swoją ostatnią ofensywę na froncie zachodnim. W jesieni tegoż roku wojska sprzymierzone po wyzwoleniu Francji nie zdołały sforsować wszystkich wielkich przeszkód wodnych w Holandii i ich próba przedarcia się do północnych Niemiec skończyła się na razie niepowodzeniem. Podobny los spotkał podjętą w listopadzie ofensywę amerykańską. Front niemiecki na zachodzie wyraźnie okrzepł, a dowództwo niemieckie zgromadziło na Linii Zygfryda 76 wielkich jednostek, w tym 11 dywizji pancernych, 4 zmotoryzowane i 5 spadochronowych, około 1600 czołgów i 1200 samolotów. Pomimo iż sprzymierzeni posiadali wówczas około 80 dywizji, i to dwukrotnie silniejszych niż niemieckie, 6 500 czołgów i 10 000 samolotów, Niemcy rozpoczęli natarcie i wdarli się dość głęboko w pozycje amerykańskie. Złożona z 25 dywizji Grupa Armii „B" feldmarszałka Gerda von Rundstedta posunęła się poprzez Ardeny aż do Mozy, gdzie dalszy jej marsz został zahamowany z powodu braku paliwa i ataków alianckiego lotnictwa. Pomimo to aż do drugiej połowy stycznia sytuacja na froncie zachodnim była jeszcze niewyjaśniona i Churchill zwrócił się do Stalina o przyspieszenie sowieckiej ofensywy zimowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj