Kawior i popiół
Polscy patrioci nigdy się nie pogodzili z utratą własnego państwa. Dziewiętnasty wiek był dla nich epoką powstań narodowych; uczyli swoje dzieci słów polskiego hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła'.

Wczesną zimą 1918 roku, trzydzieści sześć lat po obwieszczeniu przez Nietzschego śmierci Boga, Róża Luksemburg napisała z Berlina list do Adolfa Warskiego - człowieka, który, podobnie jak ona, od trzydziestu lat głosił na ziemiach polskich ideologię internacjonalistycznego marksizmu. W liście stwierdziła, że aktualne stanowisko ich partii - popierające bolszewizm, a jednocześnie odrzucające wezwanie Lenina do „samostanowienia narodów" - jest wyrazem „entuzjazmu połączonego z krytycyzmem".

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną