Recenzja książki: Clara Kramer, Stephen Glantz, Wojna Klary

Ocalenie Klary
Fenomenalna opowieść! - pisze K. Szczuka

Żółkiew, idylliczny sztetl pod Lwowem, „drobina na mapie świata”, liczyła w 1939 r. 5 tys. żydowskich mieszkańców. Po wojnie zostało ich 50. Dziś nie ma tam ani jednego Żyda, a miejscowość po ukraińsku nazywa się Żowkwa. „Na podmokłej łące, na miejscu masowych grobów, wznosi się teraz wybudowany sumptem ocalałych pomnik. Nic się tu nie zmieniło. Wierzby. Wysokie trzciny i drozdy”.

„Wojna Klary” Clary Kramer i Stephena Glantza to dzieje Klary i jej bliskich, wysnute na starość z pamięci wspartej zachowanym świadectwem – własnym wojennym dziennikiem, pisanym w schronie na prośbę matki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną