Recenzja książki: Clara Kramer, Stephen Glantz, Wojna Klary
Ocalenie Klary
Fenomenalna opowieść! - pisze K. Szczuka

Żółkiew, idylliczny sztetl pod Lwowem, „drobina na mapie świata”, liczyła w 1939 r. 5 tys. żydowskich mieszkańców. Po wojnie zostało ich 50. Dziś nie ma tam ani jednego Żyda, a miejscowość po ukraińsku nazywa się Żowkwa. „Na podmokłej łące, na miejscu masowych grobów, wznosi się teraz wybudowany sumptem ocalałych pomnik. Nic się tu nie zmieniło. Wierzby. Wysokie trzciny i drozdy”.

„Wojna Klary” Clary Kramer i Stephena Glantza to dzieje Klary i jej bliskich, wysnute na starość z pamięci wspartej zachowanym świadectwem – własnym wojennym dziennikiem, pisanym w schronie na prośbę matki. Żółkiew to Anatewka ze „Skrzypka na dachu”, przemieniająca się w scenerię „Malowanego ptaka” Kosińskiego. Słodka historia miłości rodzinnej, przepełniona podziwem i wdzięcznością za ocalone życie, pełna najczarniejszej grozy. Czytamy opowieść dziecięcego świadka rzezi, wywózek, skakania z pociągów i zakopywania żywcem w masowych mogiłach. Dziewczynka pisała w 1943 r.: „Jest XX wiek. To niewiarygodne. Zatrzymali ciężarówki pod oknami i wrzucali do nich dorosłych i dzieci. Niektórzy gestapowcy używali siekier”.

Rezolutna Klara, wychowana w zamożnym i szczęśliwym klanie kresowych Żydów, opowiada niezwykłą w istocie historię ocalenia. Patronataschowie, Melmanowie i Schwarzowie mieszkali przed wojną po sąsiedzku i wspólnie prowadzili fabrykę oleju. Kiedy Niemcy zaczynają tworzyć getto i mordować ludzi na ulicach miasteczka, pomoc rodzinie Schwarzów deklarują tylko dwie osoby – Pawluk, zatrudniony w ich fabryce chłop ukraiński po odsiedzianym wyroku, i Julia Beck – zżyta z Żydami ich polska gosposia, teraz żona folksdojcza. Beckowie uratują wszystkie trzy rodziny, w sumie 11 osób, przechowywane przez prawie dwa lata w ciasnym schronie pod domem. Pan Beck pije wódkę, gra z Niemcami w karty, zdradza żonę, w Wigilię na całe gardło śpiewa z krewnymi kolędy przerobione na upiorną antysemicką modłę. Jego podopieczni pod podłogą słuchają awantur, pijatyk i bijatyk. Łowią wszystkie odgłosy. Beck bywa wściekły, agresywny i nieobliczalny, ale nie potrafi odmówić pomocy Żydom – ani biednym, ani chorym, ani dzieciom, z którymi zawsze są największe kłopoty. Jego żonę opisuje Klara jako najprawdziwszą świętą. Fenomenalna opowieść!

Clara Kramer, Stephen Glantz, Wojna Klary, przeł. Anna Sak, Znak, Kraków 2009, s. 352 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj